Plastikowe nakrętki zbieramy odkąd pamiętam i zawsze dajemy komu trzeba, ale obecnie, w wakacje, w te i tak dla mnie za krótkie dni, postanowiłyśmy z córcią wykorzystać je inaczej. Pomysł nie wspólny, ale wykonanie już tak!
Zrobiłyśmy w kilka dni, etapami, bo żmudna to praca, nakrętkowy alfabet i to w 4 odsłonach:
literki drukowane wielkie (a nie duże!) i małe oraz literki pisane wielkie i małe, i na dodatek małe dwuznaki, drukowane i pisane
Literki drukowane zrobiłam oczywiście w Wordzie a pisane napisałam sama i zeskanowałam.
Po wydrukowaniu zaczął się etap wycinania, który trwał i trwał ;)