6 marca 2014

Tulipany na różowo

Trochę różu nie zaszkodzi - uszyłam tulipanki idealne do dziewczęcego pokoju, ale okupione zostały moją krwią. Siedzą sobie bowiem i ucinam druciki na łodyżki a tu nagle wskakuje mi na plecy moja 2-latka, krzycząc coś po swojemu. Jak to się skończyło? ...a tak, że mam szramę na dłoni, bo chciałam drut szybko przed nią schować. Niby mała, ale teraz piecze, gdy ściskam obcęgi ;(  No cóż, okazało się że praca w dzień, gdy dzieci nie śpią, jest pełna ryzyka! 

Najpierw jednak pochwalę się całym bukietem z tulipanków, jakie do tej pory uszyłam, oprócz tych polarowych oczywiście:




Rany cięte są, ale chociaż tulipanki ładne wyszły;)))) 



...cieszy nawet jeden 


2 komentarze:

  1. Sliczne... szkoda tylko że z takim poświeceniem z Twojej strony

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i podwójnie za komentarz ;)